Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon Disney+ TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 20 listopada 2022, 20:00

Co się stało ze statkiem Prometeusz w 1899? Wyjaśniamy zakończenie serialu Netflixa

Finał 1899 nie odpowiada na wszystkie nasze pytania. Jednocześnie prawda o wydarzeniach z serialu okazuje się o wiele bardziej skomplikowana, niż mogłoby się pierwotnie wydawać.

Źrodło fot. 1899; Baran bo Odar i Jantje Friese; Netflix; 2022
i

Uwaga! Tekst zawiera spoilery związane z serialem 1899.

Stwierdzenie, że ostatni odcinek 1899 jest jednym wielkim zwrotem akcji, nie będzie żadną przesadą. W wielkim finale otrzymaliśmy odpowiedzi na część pytań, które i tak ostatecznie mogą jeszcze bardziej szokować. W końcu dowiedzieliśmy się, czym tak naprawdę są statki Keberos, Prometeusz i kto stoi za wszystkimi wydarzeniami.

Tajemnica Keberosa i Prometeusza

W wielkim finale wychodzi na jaw, że wszystko, czego byliśmy świadkami, to tak naprawdę wielka, zorganizowana symulacja komputerowa, której członkowie znajdują się na pokładzie okrętu kosmicznego Prometeusz. Pierwotnie mózgiem całej operacji wydawał się Henry, ale na jaw wychodzi prawda. Za całym projektem stała Maura oraz jej mąż Daniel, oboje będący genialnymi naukowcami z dziedzin informatyki oraz neurologii.

Karty podarunkowe do Netflixa kupisz tutaj

Czemu symulacja w ogóle powstała? Syn pary, Elliot, na jakimś etapie zachorował na nieznaną chorobę. Chłopca nie można było wyleczyć, dlatego stworzona maszyna miała za zadanie sztucznie podtrzymać świadomość dziecka przy życiu. Nie jest to powiedziane wprost, ale można założyć, iż Elliot ostatecznie jednak zmarł, w związku z czym Maura postanowiła zmanipulować swoje wspomnienia, aby nie pamiętać o śmierci dziecka. To zaś skończyło się przeżywaniem w kółko cyklu na kolejnych okrętach.

Okazuje się bowiem, że Keberos nie był pierwszy. Odnaleziony dryfujący Prometeusz był poprzednią wersją symulacji. I jak się okazało, tak naprawdę nikt nigdy nie umiera. Po prostu umysły osób na pokładzie są resetowane i przygotowywane do kolejnej symulacji. Co w takim razie robi Henry? On także jest zamknięty w symulacji, a wszystkie jego decyzje i obserwacje mają prowadzić do odnalezienia klucza, żeby uwolnić między innymi siebie z niekończącej się pętli, a Maurę za karę wysłać na sam początek symulacji.

Mężczyźnie nie udaje się osiągnąć celu, ponieważ zmian w kodzie dokonuje Daniel, któremu zależy na wybudzeniu Maury. W świecie Keberosa różne przedmioty są tak naprawdę elementami kodu. Po zmianach wprowadzonych przez Daniela, dwa przedmioty, które były potrzebne do wybudzenia – piramida i klucz, przybrały formę zabawki i pierścionka zaręczynowego. Dzięki temu to Daniel odnosi sukces, a Maura wraca do realnego świata. Mąż chciał przywrócić świadomość żony, ponieważ jej brat, Cirian, przejął kontrolę nad stworzoną symulacją. To właśnie on stał za zamknięciem wszystkich w symulacji i wypełnieniem ich umysłów fałszywymi wspomnieniami.

Danielowi udało się uwolnić Maurę, ale wciąż jednak nie wiemy, co motywowało działania Ciriana oraz czemu wszyscy członkowie symulacji w ogóle zgodzili się wziąć w niej udział. Być może także chcieli zapomnieć o traumatycznych wspomnieniach z prawdziwego życia. Tego pewnie dowiemy się w przyszłych sezonach, jeśli te w ogóle powstaną.

Zapraszamy Was na nasz kanał na YouTube – tvfilmy, który jest poświęcony zagadnieniom związanym z filmami i serialami. Znajdziecie tam liczne ciekawostki, fakty, historie z planu i opinie.

ZASTRZEŻENIE

Firma GRY-OnLine S.A. otrzymuje prowizję od wybranych sklepów i usług, których oferty prezentowane są powyżej.

Zbigniew Woźnicki

Zbigniew Woźnicki

Swoją podróż z pisaniem i publicystyką zaczął już wiele lat temu w listopadzie 2021 roku. Wtedy to na Allegro można było zobaczyć jego newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRY-OnLine i Filmomaniaka, gdzie można podziwiać prezentowane przez niego nowości związane z branżą filmową. Mimo związku z serialami, to jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Swoimi doświadczeniami mógł się dzielić podczas moderowania forum mmorpg.org.pl lata temu, ale pod innym nickiem, żeby nie można było go namierzyć. Jak przystało na prawdziwego Polaka uwielbia ponarzekać, więc jego felietony to głównie marudzenie na wszystko, co podpadnie.

więcej