The Watcher Netflixa odsuwa true crime na potrzeby horroru

Serial The Watcher Netfliksa opiera się na prawdziwej historii, która miała miejsce na przedmieściach New Jersey. Nie jest to jednak wierna adaptacja z gatunku true crime.

horror
Zbigniew Woźnicki 15 października 2022
2
Źrodło fot. Obserwator, Ian Brennan i Ryan Murphy, Netflix, 2022
i

Tekst zawiera spoilery związane z serialem Obserwator.

Historia w The Watcher wydaje się dosyć oklepana, ale bazuje na prawdziwych wydarzeniach. W serialu rodzina z dwójką dzieci wprowadza się do dopiero co kupionego domu. Chwilowe szczęście szybko się kończy, gdy małżeństwo zaczyna otrzymywać tajemnicze listy. Sytuacja prędko eskaluje i dzieją się coraz niebezpieczniejsze rzeczy. Oryginalna historia nie była aż tak mroczna, ale wciąż wprowadzała pewien niepokój w życiu rodziny.

Karty podarunkowe do Netflixa kupisz tutaj

Co zmieniono w historii rodziny Broaddus na potrzeby serialu?

Najważniejszą różnicą względem oryginalnej historii jest to, że rodzina w ogóle wprowadziła się do domu. Co prawda małżeństwo zakupiło dom w 2014 roku i choć zaczęli przeprowadzać się tam, to jednak nigdy nie zamieszkali w budynku. Nawet przestali przyprowadzać tam dzieci (w rzeczywistości była ich trójka, a nie dwójka jak w serialu), o których życie prawdopodobnie najbardziej się bali. W serialu za to cała rodzina rozpoczyna życie w nowym miejscu, zanim wydarzenia przybierają mroczny przebieg.

To znaczy, że tajemnicze telefony i śmierć domowego zwierzaka były wymyślone na potrzeby serialu. Prawdziwa historia Broaddusów nie wykracza poza otrzymywanie przez nich listów, ale były one na tyle niepokojące, że doprowadziły do rezygnacji z zamieszkania w kupionej przez nich nieruchomości.

Jest jeszcze jednak jeden fakt, który został zmieniony na potrzeby opowieści. Żeby wprowadzić się do nowego miejsca, małżeństwo Broaddus musiało kupić dom od poprzednich właścicieli. Oglądając serial dowiadujemy się, iż poprzedni lokatorzy sami byli celem Obserwatora. Posiadają sporą kolekcję listów, które pochodzą od tajemniczego osobnika. W rzeczywistości wcześniejsi właściciele otrzymali tylko jeden list i miało to miejsce w momencie sprzedaży domu. Jego treść przypominała bardziej podziękowania za „opiekę nad budynkiem” niż groźby, które spotkały Broaddusów.

Tajemnicza sprawa bez odpowiedzi

Trzeba przyznać, że policja zareagowała właściwie, ponieważ nie zignorowała sprawy. Funkcjonariusze, gdy dowiedzieli się o wszystkim, polecili rodzinie nie rozmawiać z nikim o tej sytuacji, gdyż podejrzani byli sąsiedzi. Przede wszystkim przyglądano się żyjącemu w tym samym miejscu od lat 60. Michaelowi Langfordowi. Według innych mieszkańców mężczyzna roztaczał aurę Boo Radleya z Zabić drozda, ale ostatecznie nic nie udało się udowodnić.

Innym podejrzanym był Robert Kaplow, który miał wysłać około 50 listów do jednego z domów w tej samej okolicy. Ostatecznie okazało się, że wiadomości były pisane do domu jako budynku, a nie do lokatorów. Zdaniem Roberta właściciele pozwolili mu odwiedzić miejsce z powodu jego niegroźnych wiadomości. Mężczyzna miał czuć ogromny sentyment do okolicy, w której się wychowywał.

Małżeństwo próbowało kilka razy sprzedać mieszkanie, ale bez skutku. Gdy na przełomie 2016 i 2017 roku udaje im się wynająć dom, nowi lokatorzy od razu otrzymują list od Obserwatora. Ostatecznie w 2019 roku Broaddusowie sprzedają nieruchomość za niecały 1 milion dolarów, choć 2014 roku kupili ją za około 1,4 miliona dolarów.

Rodzina przeprowadziła się do mniejszego domu i stara się żyć dalej. Ich zdaniem sprzedaż praw do historii Netfliksowi nie zrekompensowała im strat, które ponieśli. Zdaniem części sąsiadów to sami Broaddusowie mogli stać za wiadomościami. Zauważyli, że nie stać ich na nowy dom, więc zaczęli wysyłać sobie groźby, żeby doprowadzić do anulowania sprzedaży. Inna teoria sugerowała mistyfikację historii na potrzeby sprzedaży praw do filmu.

Sprawa została tymczasowo zamknięta, a policja na podstawie DNA podejrzewa, że za Obserwatorem stoi starsza kobieta mieszkająca w sąsiedztwie. Możemy nie dowiedzieć się czy to prawda, ponieważ osobnik jest nieaktywny od wielu lat. W ostatnim liście pojawiła się sugestia, że wygrał z Broaddusami. Jak kończy się historia w serialu Netfliksa? To już trzeba zobaczyć samemu.

Zbigniew Woźnicki

Zbigniew Woźnicki

Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.

„Właśnie to pociąga mnie estetycznie”. To dzieło Zacka Snydera, dzięki jego upodobaniom, stało się przełomowe i wyznaczyło nowe standardy

„Właśnie to pociąga mnie estetycznie”. To dzieło Zacka Snydera, dzięki jego upodobaniom, stało się przełomowe i wyznaczyło nowe standardy

„Ten film powiedział to wszystko 20 lat wcześniej”. Steven Seagal jest pewien, że z pomocą tej filmowej porażki wyprzedził swoją epokę

„Ten film powiedział to wszystko 20 lat wcześniej”. Steven Seagal jest pewien, że z pomocą tej filmowej porażki wyprzedził swoją epokę

Kim jest Cregan Stark z Rodu smoka i czy odegra dużą rolę w prequelu Gry o tron?

Kim jest Cregan Stark z Rodu smoka i czy odegra dużą rolę w prequelu Gry o tron?

„Nie wstydzę się tego powiedzieć”. Według Stevena Spielberga Park Jurajski to sekretny sequel jednego z najlepszych filmów o potworach wszech czasów

„Nie wstydzę się tego powiedzieć”. Według Stevena Spielberga Park Jurajski to sekretny sequel jednego z najlepszych filmów o potworach wszech czasów

„To jeden z najbardziej badziewnych filmów w historii”. Tom Hanks uważa, że ta finansowa porażka to jego najgorsza produkcja

„To jeden z najbardziej badziewnych filmów w historii”. Tom Hanks uważa, że ta finansowa porażka to jego najgorsza produkcja