Po 40 latach Star Wars naprawiło swój niesławny błąd
Nowa książka z uniwersum Gwiezdnych wojen kanonicznie zamyka dyskusje na temat błędu, jaki popełniła ekipa filmowa w Powrocie Jedi. Kilka miesięcy wcześniej Mark Hamill w żartach tak samo tłumaczył całą sytuację.

Pod koniec sierpnia premierę miała książka Star Wars: Return of the Jedi – From A Certain Point Of View. Powieść w nietypowy sposób przedstawia historię znaną z filmu, ponieważ czytelnicy poznają ją z perspektywy pobocznych osób, które dla całej historii miały bardzo małe znaczenie. Nie mogło zabraknąć Siona, który na usługach Jabby miał niefortunne spotkanie z Lukiem Skywalkerem (vide Inverse).
Prawdopodobnie każdy zna tę scenę. Sion otrzymuje kopniaka i zostaje odrzucony. Na filmie widać jednak, że między dwiema postaciami jest jeszcze spory dystans. Scena nie została nigdy przez twórców poprawiona co poskutkowało powstaniem jednego z najbardziej kultowych momentów w historii serii. Wspomniana na początku książka prezentuje scenę z punktu widzenia Siona.
Na początku dowiadujemy się, że dla zwykłego najemnika zielone ostrze miecza świetlnego oznaczało pewną śmierć, ale na usługach Jabby traciło się możliwość wyboru, co można zrobić. Tym bardziej, iż ucieczka z pola walki prędzej czy później i tak mogłaby skończyć się jego śmiercią. Późniejszy cytat jednak pokazuje, że Sion widział przez chwilę dla siebie szanse:
Już go miał. Nie było miejsca na parowanie lub zamach, ale nie wziął pod uwagę kopnięcia. Nie na tym dystansie.
Krótki opis sugeruje jedną rzecz: Luke Skywalker przy pomocy Mocy kopnął swojego przeciwnika na większym dystansie, niż normalnie byłoby to możliwe. Pod koniec maja w ten sam sposób całą pomyłkę na X (dawniej Twitter) tłumaczył Mark Hamill. Teraz książka czyni z zabawnej riposty aktora oficjalną wersję wydarzeń.
Czytaj więcej:Legendarną bitwę z Władcy Pierścieni: Dwóch wież kręcono niemal tyle, co Powrót Jedi
POWIĄZANE TEMATY: kino science fiction ciekawostki filmowe Gwiezdne Wojny: Część VI - Powrót Jedi

Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.

Ten wyjątkowy film science fiction ze Scarlett Johansson jest zdecydowanie za mało znany

Za 2 dni ukaże się pierwszy wielki przebój fantasy tego roku, który na nowo przedstawi historię sprzed ponad 200 lat

„Cały czas nabijałem się z niej z powodu jej cebulowego oddechu”. Matt Damon i zabawna anegdota, którą opowiada o gwieździe Marvela

Autor Reachera przyznaje, że obsadzenie Toma Cruise'a w filmach było błędem i że nie ma nikogo lepszego od Alana Ritchsona. „Urodził się, żeby go zagrać”

Czy 100 dni do matury będzie na Netflixie? Streamingowa przyszłość filmu komediowego spod szyldu Ekipy z polskimi gwiazdami i influencerami