Na noże 2 oczarowało mnie barokową estetyką, ale zawiodło w ważnym aspekcie

Glass Onion, film z serii Na noże, jest dobrą komedią, pełną bogatych kryminalnych ozdobników. Przesadą i metatekstualnością Rian Johnson buduje barokową estetykę, lecz świadomie lub nie zaniedbał jeden istotny element.

nasze opinie
Krzysztof "Krzyslewy" Lewandowski 16 grudnia 2022
7
Źrodło fot. Glass Onion: A Knives Out Mystery, reż. Rian Johnson, Lionsgate 2022
i

Pierwsza część serii Na noże była doskonale wyważoną komedią kryminalną, a oba te gatunki – i komedia, i kryminał – zostały potraktowane z szacunkiem. Z jednej strony mogliśmy cieszyć się sprytnie pomyślaną intrygą, oddającą hołd klasycznym wzorcom, z dziełami Agathy Christie na czele, z drugiej zaś – pojawiło się humorystyczne zacięcie i zabawa konwencją. Druga odsłona cyklu z detektywem Benoit Blankiem jest dobrym filmem, aczkolwiek zaniedbującym główną intrygę. Wyraźnie zmieniono rozłożenie akcentów.

Pobawmy się kryminałem!

Właściwie już początek daje sygnał, o jakim filmie będzie tutaj mowa. Oglądamy bowiem paczkę znajomych, która z ekscytacją podchodzi do rozwiązywania tajemnic. Być może teraz nie wydaje się to oczywiste, ale to pierwszy drobny trop dotyczący metatekstualności Glass Onion. Na każdym etapie Rian Johnson bawi się kryminałem bardziej niż poprzednio – bo w pierwszej produkcji jeszcze starał się trzymać w granicach klasycznego śledztwa, zaś tym razem preferuje luźniejsze podejście.

Zaczyna się gra z oczekiwaniami widza, ale jej efektem nie mają być fabularne niespodzianki. Oj nie, to nie jest tego typu rozrywka. Clue frajdy to humor, biorący się z zaburzonej struktury historii, przerysowanych zachowań postaci i barokowych ozdobników. Tylko że za pięknym klejnotem nie skrywa się wcale kryminał z krwi i gości, a jedynie pastisz i satyra. Konwencja śledztwa służy zdecydowanie bardziej komediowym aspektom niż budowaniu prawdziwego suspensu.

Na noże 2 oczarowało mnie barokową estetyką, ale zawiodło w ważnym aspekcie - ilustracja #1
Na noże 2, reż. Rian Johnson, Netflix 2022

To znaczy suspens występuje, ale pod dyktando niezobowiązującej zabawy – zatem wbrew pierwotnemu celowi nie wywołuje napięcia i wydaje się zaledwie kolejnym elementem dekoracyjnym. Być może nie dało się uniknąć tej sytuacji, bo większe podporządkowanie się kryminalnej intrydze wiązałoby się z pewnymi ograniczeniami. Jednak to jeszcze nie rozgrzesza Riana Johnsona ze wszystkich niedoskonałości Glass Onion.

Estetyka najważniejsza

Amerykański twórca dał się porwać wizji bogatej estetyki. Cały czas dowcipkuje – nie tylko z kryminalnych motywów, lecz także z tematu pandemii czy świata zadufanych bogaczy. Kręci bicz na współczesną rzeczywistość, podobnie jak niedawno to czyniło Menu. Po razie dostają portale społecznościowe, celebryci czy biznesmeni stojący na czele wielkich korporacji. Chwilami ten żart jest błyskotliwy i bawi pomysłem, innym razem trochę zbyt szybko da się go przewidzieć – niemniej dobry humor nigdy nie opuszcza nas podczas seansu.

Wrażenia słabną, gdy zadanie dostarczania rozrywki ląduje na barkach samej kryminalnej fabuły. Skoro ten element wcześniej zaniedbano, to trudno, żeby teraz – wychudzony i o mizernych siłach – mógł wypaść interesująco. Brakuje nam motywacji do tego, by emocjonalnie zaangażować się w przedstawianą sprawę. W dodatku dotarcie do prawdy zdaje się karkołomnym wyzwaniem, bowiem trzeba myśleć językiem nie logiki, lecz właśnie barokowej estetyki. Jesteśmy zasypywani informacjami, które wcale nie tworzą zagadki, tylko zaciemniają obraz, a w pewnym momencie, kiedy akcja mogłaby się zagęścić, fabułą zaczyna rządzić powolne opowiadanie.

Detektyw Benoit Blanc prezentuje przepyszny zestaw reakcji na dziejące się wydarzenia – Daniel Craig nie gra tu mężczyzny zdolnego postawić się kilku wrogom i samodzielnie doprowadzić do triumfu sprawiedliwości. Protagonista jest na to zbyt łagodny i budzi sympatię niestandardowym wizerunkiem faceta wykazującego się inteligencją potrzebną do rozwiązania sprawy, ale w mniejszym stopniu realną inicjatywą wymaganą do tego, by ze zdobytą wiedzą coś zrobić. Wspaniale spisuje się również Edward Norton jako pełen miłości własnej miliarder.

Na noże 2 oczarowało mnie barokową estetyką, ale zawiodło w ważnym aspekcie - ilustracja #2
Na noże 2, reż. Rian Johnson, Netflix 2022

Problem niespełnionego potencjału dotyczy pozostałych postaci. Można wręcz zapomnieć, kim one są – bo dla świata filmu wystarcza samo ich istnienie i śladowa charakterystyka. Tylko że amerykański twórca mógł wyciągnąć więcej ze stworzonych przez siebie charakterów. Czemu nie zbudował więcej żartów skupionych na tożsamościach poszczególnych podejrzanych? Chwilami zlewają się oni wszyscy w jedno mówiące tym samym głosem tło, brakuje im mocnego wyróżnika, dzięki czemu też łatwiej można byłoby przejąć się akcją.

Johnson kończy historię w trochę zbyt efekciarski i prosty sposób. Jakby zabrakło już asów w rękawie albo nie było czasu na wymyślenie finału w pełni utrzymującego dotychczasową stylistykę. Za to można pochwalić dobór muzyki – pojawia się parę klasyków, a utwory specjalnie skomponowane na potrzeby filmu pasują do krwistego kryminału, którym Glass Onion oczywiście nie jest. Jednak z racji frywolnego podejścia do gatunku takie dźwięki odbiera się jako część przejaskrawionego świata, i w tym sensie realizują swój cel.

Glass Onion pogrywa z widzem, który im bardziej nastawi się na chłonięcie bogatej oprawy i humorystycznych dialogów, tym większą satysfakcję odczuje z seansu. Śledztwo jest ważnym aspektem takich produkcji jak ta, i choć zostało ono okpione, to przez większość czasu jego niedoskonałości skutecznie są przykrywane różnymi ozdobnikami. Może jednak następnym razem Rian Johnson postara się o lepsze rozłożenie akcentów, aby nas nie tylko bawić, czarować czy odwracać uwagę od dosyć nijakiej sprawy, lecz także trzymać w napięciu i zaskakiwać.

Ocena: 7/10

Krzysztof "Krzyslewy" Lewandowski

Krzysztof "Krzyslewy" Lewandowski

Studiował dziennikarstwo, filologię polską i psychologię realizowane na UKSW, UW i SWPS. Tam napisał m.in. pracę dyplomową poświęconą współczesnej roli czarno-białego kina. W GRYOnline.pl pracuje od sierpnia 2021 roku. Pisze artykuły oraz recenzje gier, filmów i seriali, a od lipca 2023 roku zajmuje stanowisko specjalisty ds. kreowania treści w dziale Paid Products. Jest autorem artykułu naukowego „Dynamika internetu a zachowania językowe" opublikowanego w książce „Relacje w cyberprzestrzeni”. Współtworzył słownik nazw miejscowych warszawskiej dzielnicy Wawer. Próbował sił z wierszami, ale w przyszłości wolałby napisać powieść. Pisanie w sieci zaczął na portalu GameExe.pl w wieku 14 lat. Najpierw recenzował książki, ale na tym nie poprzestał i na różnych portalach internetowych oceniał gry, filmy, seriale czy komiksy. Najbardziej podobają mu się motywy surrealistyczne i gry RPG.

Rojst Millenium - recenzja. To świetne zakończenie, które rozwiązuje problemy serialu

Rojst Millenium - recenzja. To świetne zakończenie, które rozwiązuje problemy serialu

Diuna 2 - recenzja. To przerażające widowisko, po którym zwątpiłem w ludzkość

Diuna 2 - recenzja. To przerażające widowisko, po którym zwątpiłem w ludzkość

Kto gra Suki w Avatar: The Last Airbender live-action? Poznaj Marię Zhang z serialu Netflixa

Kto gra Suki w Avatar: The Last Airbender live-action? Poznaj Marię Zhang z serialu Netflixa

Spryciarz na Disney Plus to świetnie oceniany serial przygodowy, który zna za mało osób. Oto historia kieszonkowca z Olivera Twista

Spryciarz na Disney Plus to świetnie oceniany serial przygodowy, który zna za mało osób. Oto historia kieszonkowca z Olivera Twista

O czym jest One Day, nowy serial Netflixa? To romantyczna historia, która zachwyciła widzów i krytyków

O czym jest One Day, nowy serial Netflixa? To romantyczna historia, która zachwyciła widzów i krytyków