Zaledwie rok po Matrixie Carrie-Anne Moss zagrała w 80-milionowej klapie sci-fi, która została całkowicie zapomniana 23 lata później

Nawet gwiazda Matrixa nie mogła ocalić Czerwonej Planety przed totalnym upadkiem. Film przyniósł twórcom ogromne straty.

science fiction
Mateusz Libera 12 września 2023
15
Źrodło fot. Czerwona Planeta, Antony Hoffman, Warner Bros., 2000
i

Matrix z 1999 roku stał się jednym z największych hitów w historii kina, na stałe zapisując się w światowej popkulturze. Jego popularność jest ogromna nawet dzisiaj, po dwudziestu czterech latach od premiery. Główne role w filmie zagrali Keanu Reeves, Laurence Fishburne, Hugo Weaving i Carrie-Anne Moss, która wcieliła się w postać Trinity.

W tamtym czasie science fiction oraz fantasy cieszyły się popularnością m.in. za sprawą takich udanych produkcji jak Władca Pierścieni czy widowisk o Harrym Potterze. Do tego zacnego grona chciała dołączyć jeszcze jedna produkcjaCzerwona Planeta w reżyserii Antony’ego Hoffmana, która – mimo gwiazdorskiej obsady – okazała się finansową klapą. Dlaczego dzisiaj nikt nie pamięta o dziele z 2000 roku?

Nakręcenie Czerwonej Planety kosztowało 80 mln dolarów – to więcej niż pochłonęła produkcja Matrixa (budżet: 63 mln dolarów). Widowisko zarobiło jedynie nieco ponad 33 mln dolarów, co nie zwróciło nawet połowy kosztów produkcji. Wynik był zatem okropny, zatem warto się zastanowić, co poszło nie tak.

Krytycy wskazywali na to, że Czerwona Planeta po prostu nie jest dobrym filmem. Warstwa wizualna nie zachwyca, fabularnie też nie jest dobrze, a widowisko nie spotkało się z entuzjazmem ze strony widowni. Na Metacriticu figuruje on z zaledwie 34 punktami na 100 możliwych. Jeżeli spojrzymy na inne tego typu portale, to wynik jest podobny. Dla przykładu na Moviepilot film Hoffmana otrzymał ocenę 5,7/10.

Warto dodać, że obraz mógł się pochwalić gwiazdorską obsadą. Carrie-Anne Moss zagrała komandor Kate Bowman i świetnie wykonała swoją pracę. U jej boku wystąpili Val Kilmer i Tom Sizemore, którzy również wypadli dobrze. Ten pierwszy był aktywnym aktorem od 1984 roku i miał na koncie wiele filmów. Podobnie było w przypadku Toma Sizemore’a, który debiutował w 1989 roku. Mimo to film Antony’ego Hoffmana poniósł porażkę, a sam reżyser nigdy później nie pokusił się o nakręcenie dzieła o podobnej skali.

Widowisko konkurowało z innym filmem o podboju Czerwonej Planety – Misją na Marsa, która swoją premierę miała w kilka miesięcy przed wydaniem dzieła z Moss. Nie jest to produkcja wybitna, ale w tamtym czasie widocznie zaspokoiła potrzeby widzów zainteresowanych czwartą planetą do Słońca, co jedynie pogłębiło porażkę widowiska Hoffmana.

O czym jest Czerwona Planeta?

Początek widowiska może zachęcać. Dzieło przedstawiała wizję świata, w której ludzie przygotowują się do kolonizacji Marsa. Na początku nowego tysiąclecia roku mogło to brzmieć naprawdę nowatorsko, choć dziś nie robi już takiego wrażenia.

Opowieść rozpoczyna się w 2057 roku. Zespół naukowców udaje się na Marsa celem eksploracji planety, która w przyszłości ma dla ludzkości stać się drugą Ziemią. Niestety, po drodze fabuła gubi się w przeróżnych zbiegach okoliczności i wypadkach, kiepskich efektach specjalnych i drętwych dialogach.

Niemniej jednak można powiedzieć, że zarówno Czerwona Planeta jak i Misja na Marsa stały się pośrednią inspiracją dla Marsjanina w reżyserii Ridleya Scotta, jako że wszystkie te trzy produkcje przedstawiają ten sam motyw – nieudaną misję kosmiczną i walkę o przetrwanie w niesprzyjającym środowisku. Różnica jest jednak taka, że Marsjanin to film dobry i jego twórcy nigdy nie musieli narzekać na wynik kasowy.

Mateusz Libera

Mateusz Libera

Przygodę z pisaniem rozpoczął od tworzenia opowiadań, później ruszył humanistyczną ścieżką, wybierając studia z dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Swoje pierwsze teksty publikował na autorskim blogu i w konkursach. Na początku 2023 roku trafił do działu filmowego GRYOnline.pl, gdzie rozpoczął pracę jako autor artykułów o tematyce filmowej. Interesuje się fantastyką, historią, grami RPG i strategiami. Jest też wieloletnim graczem League of Legends – gra od drugiego sezonu. Ponadto pisze książki przygodowe i fantasy, lecz w tej dziedzinie jest jeszcze debiutantem. Na rynku wydawniczym ma na razie jeden zbiór opowiadań.

„Nie lubię przemocy”. Nicolas Cage zdeklarował, że więcej nie zagra seryjnego mordercy

„Nie lubię przemocy”. Nicolas Cage zdeklarował, że więcej nie zagra seryjnego mordercy

Grała Lynn Tanner w serialu Alf. Czym dziś zajmuje się Andrea Elson?

Grała Lynn Tanner w serialu Alf. Czym dziś zajmuje się Andrea Elson?

„To bez dwóch zdań arcydzieło”. Tom Hanks chwali największego rywala Forresta Gumpa i ma dość krytyki filmu ze swoim udziałem

„To bez dwóch zdań arcydzieło”. Tom Hanks chwali największego rywala Forresta Gumpa i ma dość krytyki filmu ze swoim udziałem

„Wolałbym obudzić się w więzieniu”. Robert Downey Jr. gorzko żałuje, że zagrał w ”najgorszym filmie akcji wszech czasów"

„Wolałbym obudzić się w więzieniu”. Robert Downey Jr. gorzko żałuje, że zagrał w ”najgorszym filmie akcji wszech czasów"

Richard Gere miał zagrać jednego z największych bohaterów kina akcji lat 80. Studio zaoferowało gwiazdorowi Pretty Woman ogromne pieniądze

Richard Gere miał zagrać jednego z największych bohaterów kina akcji lat 80. Studio zaoferowało gwiazdorowi Pretty Woman ogromne pieniądze