Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 26 stycznia 2021, 14:37

autor: Karol Laska

Keira Knightley rezygnuje ze scen seksu w filmach. Szczególnie w obecności mężczyzn

Znana brytyjska aktorka, Keira Knightley, nie chce więcej brać udziału we wszelkiego rodzaju scenach erotycznych i rozbieranych. Ma to związek z jej opinią na temat seksu w kinematografii.

Keira Knightley, brytyjska aktorka znana przede wszystkim z roli Elizabeth Swann w serii Piraci z Karaibów, wzięła udział w podcaście Channel Connects, w którym to ogłosiła, że nie zamierza więcej brać udziału w scenach seksu przed kamerą – szczególnie podczas współpracy z reżyserami płci męskiej.

Skąd taka decyzja artystki? Cóż, jej zdaniem, erotyzm w kinie jest zbyt próżny, podyktowany głównie „samczym spojrzeniem”. Za mało w nim subtelności, a zbyt wiele bezpośredniości i chęci zaprezentowania czegoś tylko po to, aby wyglądało „sexy”. Knightley mogłaby się zgodzić na kręcenie takich scen tylko wtedy, gdy za kamerą stałaby inna kobieta.

Aktorka nie jest całkowicie przeciwna rozbieraniu się na planie filmowym, Uważa, że ma to sens chociażby wtedy, gdy film opowiada o macierzyństwie albo akceptacji własnego ciała, ale nie do końca wierzy w artystyczne i szczere intencje mężczyzn w Hollywood.

Keira Knightley rezygnuje ze scen seksu w filmach. Szczególnie w obecności mężczyzn - ilustracja #1
Knightley rozumie wykorzystanie kobiecego ciała chociażby w filmach o macierzyństwie. Takowy temat został bardzo ciekawie przedstawiony w filmie pod tytułem Tully.

Nie ma oczywiście nic złego w takim stanowisku Knightley, ponieważ każdy powinien decydować za siebie, czy czuje się komfortowo, kiedy musi odegrać przed kamerą partie intymne bądź erotyczne. Nie warto jednak generalizować zjawiska scen seksu w filmach – głównie ze względu na to, że wiele z nich zostaje nakręconych w sposób odpowiedni i nienaruszający przestrzeni osobistej aktorów.

Nie da się jednak ukryć, że ostatnie lata i miesiące przynoszą ze sobą coraz więcej społecznych dyskusji na temat stosowności tego rodzaju scen. Od dłuższego czasu nie do końca jesteśmy w stanie określić, czy seks powinien być zjawiskiem normalizowanym czy tabuizowanym w popkulturze i następne lata raczej nie zmienią tego zawieszenia pomiędzy dwoma socjologicznymi perspektywami na erotyzm oraz nagość w kinematografii.