Henry Cavill po opuszczeniu Wiedźmina zostanie Bardockiem z Dragon Ball? Dzieło fana przedstawia tę nierealną wizję

Czy słynący z roli Supermana Henry Cavill byłby zainteresowany udziałem w ekranizacji Dragon Ball? Raczej wątpliwe. Niemniej jednak pewien fan postanowił sprawdzić, jak gwiazdor prezentowałby się w tym kultowym uniwersum.

news
Kamil "grim_reaper" Kleszyk 14 lipca 2023
3
Źrodło fot. Wiedźmin, Lauren Schmidt Hissrich, Netflix, 2019, Dragon Ball Super: Broly, Akira Toriyama, Bandai, 2018
i

Brytyjski aktor, Henry Cavill, należy do jednych z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Hollywood. Portretując takie postaci jak chociażby Superman czy wiedźmin Geralt, artysta zyskał przychylność ogromnej rzeszy fanów na całym świecie. I chociaż nie zobaczymy go już w żadnej z tych ról, gwiazdor nie może narzekać na propozycje pracy.

Aktualnie Cavill zaangażowany jest w kilka projektów (na czele z ekranizacją Warhammer 40,000 i thrillerem szpiegowskim Argylle), a kolejne są zapewne tylko kwestią czasu. Czy wśród nich znajdzie się adaptacja hitowej mangi Dragon Ball? Uważam to za nierealne, ale nie ma wątpliwości, że wielu miłośników franczyzy chętnie widziałoby Brytyjczyka w takim widowisku. Co ciekawe, jeden z nich nawet obsadził już aktora w konkretnej roli, choć na razie tylko wirtualnie.

Artysta o pseudonimie g_reenzo pochwalił się na swoim instagramowym profilu grafiką, która przedstawia Cavilla jako… Bardocka, ojca naszego ukochanego Goku. Efekty prac utalentowanego internauty możecie zobaczyć poniżej.

Trzeba przyznać, że Cavill jako dumny saiyański wojownik wygląda nadzwyczaj imponująco. Jednakże, jak już wspomniałem, powyższa grafika będzie musiała nam wystarczyć, bo trudno oczekiwać, aby aktor zainteresował się tą historią, nawet jeśli jest ona niezwykle podobna do losów Supermana i jego rodziców.

Warto przypomnieć, że Cavill jako Bardock to nie jedyny fanart, jaki krąży ostatnio po sieci. Niedawno wspominaliśmy również o Jackiem Chanie jako Goku. Internet obiegła także grafika prezentująca Millę Jovovich jako Bulmę . Zebrawszy wszystkie te postaci razem otrzymujemy już sporą część obsady idealnej fanowskiej ekranizacji Dragon Ball.

Wracając na koniec do Bardocka w wykonaniu Cavilla, co sądzicie o powyższej grafice? Czy taka wizja miałaby rację bytu na wielkim ekranie? Dajcie znać w komentarzach.

Kamil "grim_reaper" Kleszyk

Kamil "grim_reaper" Kleszyk

Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.

„To jeden z najbardziej badziewnych filmów w historii”. Tom Hanks uważa, że ta finansowa porażka to jego najgorsza produkcja

„To jeden z najbardziej badziewnych filmów w historii”. Tom Hanks uważa, że ta finansowa porażka to jego najgorsza produkcja

„Daj mi słowo, a rola jest twoja”. Gerard Butler mógł zagrać w 300 tylko pod jednym warunkiem

„Daj mi słowo, a rola jest twoja”. Gerard Butler mógł zagrać w 300 tylko pod jednym warunkiem

„To trochę przerażająca rzecz do pokazania dziecku”. Natalie Portman nie chce, żeby jej dzieci oglądały jej filmy Star Wars

„To trochę przerażająca rzecz do pokazania dziecku”. Natalie Portman nie chce, żeby jej dzieci oglądały jej filmy Star Wars

„Nigdy mnie nie obsadzi, skoro wszyscy chcą tej roli”. Johnny Depp niemal nie zagrał w hicie z lat 90., bo bał się rywalizować z Tomem Hanksem i Tomem Cruise'em

„Nigdy mnie nie obsadzi, skoro wszyscy chcą tej roli”. Johnny Depp niemal nie zagrał w hicie z lat 90., bo bał się rywalizować z Tomem Hanksem i Tomem Cruise'em

„Za 20 będziecie żałować, że tego nie skończyliście". Tak Tom Hanks powstrzymał aktorów przed ucieczką z filmu wojennego Stevena Spielberga

„Za 20 będziecie żałować, że tego nie skończyliście". Tak Tom Hanks powstrzymał aktorów przed ucieczką z filmu wojennego Stevena Spielberga