Ten zapomniany film sci-fi kiedyś zdetronizował Titanica. Była to nieudana próba ożywienia serii, do której później wrócił Netflix

Na przełomie 1997 i 1998 roku w kinach królował Titanic. Opowieść o zatonięciu słynnego statku przez wiele tygodni zajmowała pierwsze miejsce w rankingach box office. Temu zapomnianemu dzisiaj filmowi udało się jednak zdetronizować hitową opowieść.

science fiction
Marcin "Nicek" Nic 22 września 2023
17
Źrodło fot. Zagubieni w kosmosie; Stephen Hopkins; New Line Cinema; 1998
i

Z pewnością nie ma na świecie osoby, która by nie widziała lub przynajmniej nie słyszała o Titanicu. Nic dziwnego, bowiem widowisko wyreżyserowane przez Jamesa Camerona na stałe odcisnęło swoje piętno w historii kinematografii.

Chociaż produkcja zadebiutowała pod koniec 1997 roku, to największy sukces finansowy przyszedł w następnych miesiącach. Zainteresowanie Titanikiem było wręcz ogromne. Do tego stopnia, że film przez 15 tygodni znajdował się na szczycie rankingów box office w Stanach Zjednoczonych. Dopiero wtedy zdetronizowała go produkcja, o której obecnie mało kto pamięta.

Mowa tutaj oczywiście o Zagubionych w kosmosie, czyli filmie science fiction, który powstał na podstawie kultowego serialu z 1965 roku o tym samym tytule. Niestety, ale twórcy mogli tylko pomarzyć o sukcesie porównywalnym z tą legendarną serią.

Trzeba jednak im przyznać, że ambitnie podeszli do tematu. Najwyraźniej studio New Line Cinema miało nadzieję, że Zagubieni w kosmosie będą pierwszym rozdziałem w uniwersum, które przez najbliższe lata będzie przynosiło zyski. Z tego powodu przeznaczyli na produkcję budżet w wysokości 80 milionów dolarów.

Ten zapomniany film sci-fi kiedyś zdetronizował Titanica. Była to nieudana próba ożywienia serii, do której później wrócił Netflix - ilustracja #1
Źródło fot.: Zagubieni w kosmosie; Stephen Hopkins; New Line Cinema; 1998

W filmie pojawili się znani artyści, którzy mieli przyciągnąć widzów na sale kinowe. William Hurt, Gary Oldman i June Lockhart to gwiazdy dużego formatu, jednak nie sprostały one zadaniu. Tak samo jak zatrudniony do głównej roli Matt LeBlanc, który na fali popularności Przyjaciół miał być gwarancją sukcesu.

Niestety, ale Joey Tribbiani nie okazał się zbawicielem filmu. Zagubieni w kosmosie z 1998 roku zostali wręcz zmiażdżeni w recenzjach. Obecnie produkcja może się pochwalić wynikiem 27% pozytywnych ocen na Rotten Tomatoes. Oczywiście, jak można się domyślić, słabe opinie przełożyły się na niski wynik w box offisie.

Film zebrał jedynie nieco ponad 136 milionów dolarów na całym świecie, co nie zadowoliło wcześniej wspomnianego studia New Line (vide Box Office Mojo). Plany na stworzenie dochodowego uniwersum spełzły na niczym, a jedynym osiągnięciem Zagubionych w kosmosie było zdetronizowanie Titanica z pierwszego miejsca w amerykańskim box offisie, do czego doszło w pierwszy weekend po premierze. Zagubieni w kosmosie zarobili wtedy ponad 20 milionów dolarów, a Titanic 11,5 miliona dolarów. Po wielu tygodniach zajmowania najwyższego miejsca na podium, dzieło Jamesa Camerona zostało wtedy po raz pierwszy zepchnięte na drugą lokatę.

Porażka filmu skutecznie zniechęciła twórców do kolejnych prób podjęcia ryzyka i stworzenia godnego następcy serialu z 1965 roku. Tej sztuki podjął się później Netflix, który w 2018 roku stworzył własną wersję produkcji. Rodzina Robinsonów przez trzy sezony szukała planety nadającej się do zamieszkania, zanim ich historia dobiegła końca w 2021 roku.

Ten materiał nie jest artykułem sponsorowanym. Jego treść jest autorska i powstała bez wpływów z zewnątrz. Część odnośników w materiale to linki afiliacyjne. Klikając w nie, nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!

Marcin "Nicek" Nic

Marcin "Nicek" Nic

Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.

„To bez dwóch zdań arcydzieło”. Tom Hanks chwali największego rywala Forresta Gumpa i ma dość krytyki filmu ze swoim udziałem

„To bez dwóch zdań arcydzieło”. Tom Hanks chwali największego rywala Forresta Gumpa i ma dość krytyki filmu ze swoim udziałem

„Wolałbym obudzić się w więzieniu”. Robert Downey Jr. gorzko żałuje, że zagrał w ”najgorszym filmie akcji wszech czasów"

„Wolałbym obudzić się w więzieniu”. Robert Downey Jr. gorzko żałuje, że zagrał w ”najgorszym filmie akcji wszech czasów"

Richard Gere miał zagrać jednego z największych bohaterów kina akcji lat 80. Studio zaoferowało gwiazdorowi Pretty Woman ogromne pieniądze

Richard Gere miał zagrać jednego z największych bohaterów kina akcji lat 80. Studio zaoferowało gwiazdorowi Pretty Woman ogromne pieniądze

„Najlepszy scenariusz, jaki kiedykolwiek czytałem”. Channing Tatum dalej chciałby zrobić anulowany 23 Jump Street, na który mają dobry pomysł

„Najlepszy scenariusz, jaki kiedykolwiek czytałem”. Channing Tatum dalej chciałby zrobić anulowany 23 Jump Street, na który mają dobry pomysł

Akolita - czym jest wergencja Mocy w Star Wars?

Akolita - czym jest wergencja Mocy w Star Wars?