Szansy dla SkyShowtime w walce z Netfliksem upatruję w polskich produkcjach

Platform streamingowych ci u nas dostatek – powie prawie każdy mieszkaniec nadwiślańskiego kraju. Czy zatem jest szansa dla debiutującego u nas SkyShowtime? Szansę na udaną rywalizację widzę w polskich tytułach.

nasze opinie
Krzysztof "Krzyslewy" Lewandowski 14 lutego 2023
7
Źrodło fot. Warszawianka, SkyShowtime 2023
i

Kiedyś posiadanie Netfliksa było szczytem luksusu – duża część produkcji znajdowała się właśnie na tej platformie streamingowej, a konkurencja dopiero zaczynała rywalizację o uwagę widza. Dziś sytuacja prezentuje się zgoła inaczej, zaś każdy nowy gracz ma pod górkę – bo czy z tego tortu ktokolwiek da radę odkroić jeszcze kawałek dla siebie, i to wystarczająco duży, by się nasycić? To pytanie może mocniej wybrzmiewać zwłaszcza w obliczu polskiej premiery SkyShowtime.

Sylvester Stallone na ratunek

Wraz z kolegą z tvfilmy uczestniczyliśmy w pokazie prasowym nowej platformy streamingowej – SkyShowtime. Obaj liczyliśmy na to, że zostanie nam zaprezentowana Warszawianka – serial podebrany samemu HBO i napisany przez Jakuba Żulczyka. Tytuł ten opowiada o zmaganiach 40-letniego playboya (Borys Szyc) z codziennością – kochankami, kacem czy kulturą.

Jednak zamiast Warszawianki mieliśmy okazję zobaczyć dwa pierwsze odcinki serialu Tulsa King z Sylvesterem Stallone’em w roli głównej. To produkcja mogąca spodobać się miłośnikom oldskulowego kina, znalazły się tu bowiem typowe dla niego motywy. Główny bohater wychodzący z więzienia, wykorzystany przez kolegę, którego latami krył, próbujący ułożyć sobie nowe życie oraz pragnący odnowić kontakt z dorosłą już córką – niby jest to przestępca, ale przecież też poczciwy człowiek. Tak, wiem, wygląda na paradoks, jednak kultura potrafi nam sprzedać wizerunek porządnego bandyty.

Szansy dla SkyShowtime w walce z Netfliksem upatruję w polskich produkcjach - ilustracja #1
Tulsa King, Paramount+ 2022

Początki wyglądają na lekko podany dramat, nieobfitujący w intensywną akcję, lecz za to trafiający do widza teatrem jednego aktora (w końcu to Stallone!), twardzielem w centrum wydarzeń i trochę boomerowym humorem. Przy czym każdy może się uśmiechnąć na widok protagonisty próbującego ogarnąć zupełnie nową rzeczywistość, w której bywa, że płatność odbywa się tylko poprzez kartę, zaś komórki dysponują kamerą – i miej się teraz, biedny przestępco, na baczności. Nie ma jednak w Tulsa King elementu, który sprawiłby, że czekałbym na ciąg dalszy z zapartym tchem. Na etapie dwóch pierwszych odcinków to zbyt standardowy i bezpieczny projekt, przegrywający z takimi produkcjami jak np. brutalne Banshee.

HBO pasuje, a SkyShowtime wchodzi do gry

Nie sądzę, by Tulsa King miała stać się wielką marką SkyShowtime, na miarę produkcji oferowanych przez konkurencję (The Last of Us, Stranger Things, Ród Smoka, seriale Marvela). Czy wzbudzi zainteresowanie polskich widzów, którzy postanowią tłumnie wykupić dostęp do nowej platformy streamingowej? Też wątpię. Jednak inny tytuł ma taką możliwość – wspomniana wcześniej Warszawianka.

Lokalne produkcje są coraz popularniejsze. Sukcesem okazała się Wielka woda Netfliksa, głośno zrobiło się też o przygotowywanej nowej adaptacji Znachora. HBO zrezygnowało z tego wyścigu, i dlatego Warszawianka trafiła do rąk SkyShowtime – to specyficzna decyzja, bo przecież swego czasu HBO zrobiło u nas furorę za sprawą Ślepnąc od świateł. Innymi słowy – Polacy doceniają dobre rodzime pozycje i chcą ich więcej. Mimo to HBO mówi: „Pas”.

Szansy dla SkyShowtime w walce z Netfliksem upatruję w polskich produkcjach - ilustracja #2
Fot. SkyShowtime

Jeśli SkyShowtime będzie inwestowało w lokalne filmy i seriale, to przyciągnie naszą uwagę. Tutaj jest szansa na wyróżnienie się, ale oczywiście warunek jest jeden. To muszą być produkcje wysokiej jakości. Inne kwestie również nie mogą być zaniedbane – każdy czasem chce obejrzeć jakąś klasykę (w bibliotece ma znaleźć się m.in. Ojciec chrzestny i Psychoza) albo coś czysto rozrywkowego (Top Gun: Maverick, Szybcy i wściekli). Tu arsenał wydaje się w porządku.

Ostatnia sprawa – w dobie walki z dzielonymi kontami SkyShowtime (przynajmniej na razie) pozwala na oglądanie jednocześnie na trzech urządzeniach i stworzenie pięciu profili widzów. W tej chwili nie słychać o innych ograniczeniach, co wielu osobom z pewnością przypadnie do gustu.

Krzysztof "Krzyslewy" Lewandowski

Krzysztof "Krzyslewy" Lewandowski

Studiował dziennikarstwo, filologię polską i psychologię realizowane na UKSW, UW i SWPS. Tam napisał m.in. pracę dyplomową poświęconą współczesnej roli czarno-białego kina. W GRYOnline.pl pracuje od sierpnia 2021 roku. Pisze artykuły oraz recenzje gier, filmów i seriali, a od lipca 2023 roku zajmuje stanowisko specjalisty ds. kreowania treści w dziale Paid Products. Jest autorem artykułu naukowego „Dynamika internetu a zachowania językowe" opublikowanego w książce „Relacje w cyberprzestrzeni”. Współtworzył słownik nazw miejscowych warszawskiej dzielnicy Wawer. Próbował sił z wierszami, ale w przyszłości wolałby napisać powieść. Pisanie w sieci zaczął na portalu GameExe.pl w wieku 14 lat. Najpierw recenzował książki, ale na tym nie poprzestał i na różnych portalach internetowych oceniał gry, filmy, seriale czy komiksy. Najbardziej podobają mu się motywy surrealistyczne i gry RPG.

„Największa głupota wszech czasów”. Producent z Netflixa nie jest fanem sposobu, w jaki wydano Fallouta

„Największa głupota wszech czasów”. Producent z Netflixa nie jest fanem sposobu, w jaki wydano Fallouta

Kiedy One Hundred Years of Solitude będzie na Netfliksie?

Kiedy One Hundred Years of Solitude będzie na Netfliksie?

Reniferek to nowy hit Netflixa. Thriller psychologiczny o stalkerce ma 100% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes i opowiada wstrząsającą historię

Reniferek to nowy hit Netflixa. Thriller psychologiczny o stalkerce ma 100% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes i opowiada wstrząsającą historię

Kiedy premiera Rebel Moon 2 na Netflixie?

Kiedy premiera Rebel Moon 2 na Netflixie?

Nowe zdjęcia Liama Hemswortha na nowo wzbudziły dyskusje o tym, czy aktor pasuje do roli Geralta

Nowe zdjęcia Liama Hemswortha na nowo wzbudziły dyskusje o tym, czy aktor pasuje do roli Geralta