Starcie Jason Statham vs megalodony to rozkoszna frajda, której potrzebowałem

Meg 2: Głębia to nie jest ani mądre, ani wybitne kino, jednak ze swoich założeń i obietnic wywiązuje się nienagannie. To rozrywka, której głupotki mi nie przeszkadzają – one czarują, na czele z wielkimi rekinami i Jasonem Stathamem.

nasze opinie
Krzysztof "Krzyslewy" Lewandowski 11 sierpnia 2023
2
Źrodło fot. Meg 2: Głębia, reż. Ben Wheatley, Warner Bros. Pictures 2023
i

Prehistoryczne stworzenia działają na wyobraźnię – wymarłe miliony lat temu pojawiają się na ekranie w postaci zagrożenia, które nie wykazuje zbyt dużej podatności na kule i z łatwością pożre wszystko, co spotka na swojej drodze. Taka definicja instynktu przetrwania oraz fakt, że nie dożyły one naszych czasów, wcale nie gra na ich niekorzyść, bo to, co nieznane, jest jeszcze bardziej niebezpieczne. Duże, kłapiące płaszczą i… duże. Wspomniałem już, że duże? W takim razie naprzeciwko trzeba postawić prawdziwego twardziela.

Meg 2: Głębia sięga po megalodony i do walki z nimi powołuje Jonasa Taylora (Jason Statham). Wszystko to ku uciesze gawiedzi, oglądającej przesadzony, głupkowaty spektakl z podróżowaniem po oceanicznych głębinach i szaleńczymi akcjami, mającymi na celu powstrzymanie rekiniej grozy i ludzkiej chciwości przed dalszą ekspansją. Wyszedłem z tego seansu ukontentowany bardziej, niż się spodziewałem.

Megalodon w tańcu się nie pierdzieli

Stworzenie sprawnego kina rozrywkowego niższej klasy nie jest wcale takim łatwym zadaniem, jak się wydaje. Żarty muszą być w punkt, akcja radosna i bezpretensjonalna, receptory mózgowe widza uśpione, by nie zastanawiać się nad sensem, tylko dać nura w absurd. Meg 2 nie realizuje tego przepisu z żadną gracją, ale przecież nawet bezpośrednie środki mogą być skuteczne. Megalodon do subtelnych zawodników nie należy, a patrzcie, państwo – daje radę.

Punktem wyjścia jest gromadka w miarę sympatycznych postaci. Tu klepną się po ramieniu, tam powiedzą, że ktoś oszalał, bo porywa się na niemal samobójczy manewr, a następnie zrobią wszystko, by ocalić obcych od wielkich rekinich zębów przybyłych z głębi, do której człowiek do niedawna nie miał za bardzo dostępu. Ziomki dobrze się rozumieją, rodzina to podstawa, zaś Jason Statham strzeli po pysku krwiożerczą gadzinę nawet pod wodą i z niedostatkiem tlenu. Oto niepisane credo – albo je wyznajesz, albo wylatujesz za burtę.

Ogromne rekiny to główna atrakcja naszego parku rozrywki. Zdolne do zadawania śmierci w efektownie przesadzony sposób – raz-dwa i delikwenci pożarci. Nie ma litości dla nikogo i zagrożenie jest kontrastowane z nic niepodejrzewającymi, doskonale bawiącymi się ludźmi. Zagrajmy jeszcze raz leniwymi turystami, którzy wakacje postrzegają jedynie jako leżaczek na plaży, drink z palemką i instagramowe fotki pod polubienia – miło się ogląda, jak te plany znikają pod szczękami megalodona.

Starcie Jason Statham vs megalodony to rozkoszna frajda, której potrzebowałem - ilustracja #1
Meg 2: Głębia, reż. Ben Wheatley, Warner Bros. Pictures 2023

Oldskulowy tak jak lubię

Mamy nawet sekwencję z podróżą w niezbadanych głębinach, która przypomina kino nowej przygody. Zapachniało lekko książkami Juliusza Verne’a, takimi jak Podróż do wnętrza ziemi. Oczywiście efekty nie robią podobnego wrażenia jak w Avatarze 2, ale szczerze – tam zobaczyłem tylko ładny obrazek, a tu mam czystą, nieskrępowaną niczym frajdę z oglądania megalodonów i Stathama naparzających się w wodzie. Dla mnie rządzi Meg 2.

Żarty żartami – naprawdę dobrze się spogląda na tak świadomie nakręcone oldskulowe kino, które nawet przez chwilę nie udaje, że ma być czymś więcej niż letnim blockbusterem. Do tego po popisach głównego bohatera, wychodzącego cało z każdych tarapatów, sam mam ochotę rozprawić się z jednym megalodonem. Albo dwoma. Naraz. Myślicie, że nie dałbym rady?

Uczciwie trzeba przyznać, że sceny akcji mogłyby zostać jeszcze podkręcone, zwłaszcza gdyby film został stworzony pod najwyższą możliwą kategorię wiekową. Wtedy mógłby stracić nieco familijną nutę i budzić pewien dyskomfort, chociaż i tak śmierci na ekranie nie brakuje. Na początku w tej kumpelsko-rodzinnej atmosferze i ekologicznym przesłaniu wydaje się, że będzie łagodnie, ale w odpowiednim momencie twórcy dociskają gazu do motorówki pędzącej na spotkanie z rekinim chaosem.

Czasem montaż wydaje się nadto pocięty – raz postać jest łapana przez stworzenie, by w kolejnym ujęciu nagle cieszyć się swobodą. Związki między postaciami zostały napisane w przaśny sposób, który albo zaakceptujemy, bo konwencja prościutka i w tym dosyć uczciwa, albo się zrazimy. Ja szybko obrałem pierwszą drogę, jedynie ojczymowska relacja Taylora z Meiying wydawała się już zbyt surowa i zbędna. Nie czuć między tymi bohaterami więzi i ich sceny trącą udawanym teatrzykiem.

Meg 2 to kino klasy B, które wybornie się sprawdza na odstresowanie i polepszenie nastroju. Oglądanie walczących o życie postaci ścierających się z megalodonami okazało się rozrywką, której potrzebowałem. Wiecie, nie każde polowanie na wodne, ogromne stworzenie musi przybierać formę ambitnej, filozoficznej treści na miarę Moby’ego Dicka. Czasem trzeba odpocząć od Izmaela i kapitana Ahaba, by spędzić trochę czasu z Jasonem Stathamem – bo też nie mam wątpliwości, że bez charyzmy Brytyjczyka frajda byłaby dużo mniejsza.

NASZA OCENA: 7/10

Krzysztof "Krzyslewy" Lewandowski

Krzysztof "Krzyslewy" Lewandowski

Studiował dziennikarstwo, filologię polską i psychologię realizowane na UKSW, UW i SWPS. Tam napisał m.in. pracę dyplomową poświęconą współczesnej roli czarno-białego kina. W GRYOnline.pl pracuje od sierpnia 2021 roku. Pisze artykuły oraz recenzje gier, filmów i seriali, a od lipca 2023 roku zajmuje stanowisko specjalisty ds. kreowania treści w dziale Paid Products. Jest autorem artykułu naukowego „Dynamika internetu a zachowania językowe" opublikowanego w książce „Relacje w cyberprzestrzeni”. Współtworzył słownik nazw miejscowych warszawskiej dzielnicy Wawer. Próbował sił z wierszami, ale w przyszłości wolałby napisać powieść. Pisanie w sieci zaczął na portalu GameExe.pl w wieku 14 lat. Najpierw recenzował książki, ale na tym nie poprzestał i na różnych portalach internetowych oceniał gry, filmy, seriale czy komiksy. Najbardziej podobają mu się motywy surrealistyczne i gry RPG.

„Najgorszy film młodego stulecia”. Film z Jennifer Lopez i Benem Affleckiem poniósł straty rzędu 47 mln dolarów i prędko wycofano go z kin

„Najgorszy film młodego stulecia”. Film z Jennifer Lopez i Benem Affleckiem poniósł straty rzędu 47 mln dolarów i prędko wycofano go z kin

„Nie lubię przemocy”. Nicolas Cage zdeklarował, że więcej nie zagra seryjnego mordercy

„Nie lubię przemocy”. Nicolas Cage zdeklarował, że więcej nie zagra seryjnego mordercy

Richard Gere miał zagrać jednego z największych bohaterów kina akcji lat 80. Studio zaoferowało gwiazdorowi Pretty Woman ogromne pieniądze

Richard Gere miał zagrać jednego z największych bohaterów kina akcji lat 80. Studio zaoferowało gwiazdorowi Pretty Woman ogromne pieniądze

„Najlepszy scenariusz, jaki kiedykolwiek czytałem”. Channing Tatum dalej chciałby zrobić anulowany 23 Jump Street, na który mają dobry pomysł

„Najlepszy scenariusz, jaki kiedykolwiek czytałem”. Channing Tatum dalej chciałby zrobić anulowany 23 Jump Street, na który mają dobry pomysł

Kiedy Slow Horses powróci z z 4. sezonem? Znamy dokładną datę premiery

Kiedy Slow Horses powróci z z 4. sezonem? Znamy dokładną datę premiery