Puchatek ma konkurencję; slasher z Grinchem zadebiutuje jeszcze w tym roku

Kolejna postać znana z produkcji dla dzieci zmienia gatunek filmowy. Po Kubusiu Puchatku przyszła pora na Grincha, który w The Mean One zostanie bohaterem horroru.

horror
Marcin "Nicek" Nic 9 października 2022
3
Źrodło fot. The Mean One; Steven LaMorte; XYZ Films; 2022
i

Zmiany w ikonicznych postaciach nigdy nie są zbyt dobrze odbierane przez fanów. Drobne korekty w sposobie przedstawienia czy też w zachowaniu danego bohatera nie są niczym złym, jednak co w przypadku, gdy ktoś postanawia radykalnie zmienić gatunek, do którego postać przynależy?

Piękne wspomnienia związane z Kubusiem Puchatkiem zostały już zrujnowane za sprawą filmu Winnie the Pooh: Blood and Honey, w którym zajadający miód miś zostaje przedstawiony w o wiele bardziej brutalnym świetle.

To samo tym razem spotkało Grincha, który, podobnie jak Puchatek, zostanie bohaterem horroru. Nienawidzącą święta Bożego Narodzenia postać będziemy mogli zobaczyć w filmie The Mean One. Z oficjalnego opisu filmu wynika, że widzowie otrzymają parodię książki Seussa w formie slashera.

Jak możemy przeczytać na portalu Bloody Disgusting prawa do filmu nabyła firma XYZ Films. Na temat widowiska wypowiedział się kierownik ds. przejęć i rozwoju wspomnianego podmiotu, Alex Williams.

Jako wielki fan sezonowych horrorów uważam, że The Mean One jest dokładnie tym rodzajem filmu, który ląduje na mojej liście. Jest to oszałamiająca produkcja z niezwykle zaciekłym Davidem Howardem Thorntonem. XYZ Films jest dumne, że ma możliwość udostępnienia tego już niedługo kultowego świątecznego slashera w okresie świąt.

Za reżyserię The Mean One odpowiedzialny jest Steven LaMorte. Scenarzystami świątecznego slashera zostali Flip oraz Finn Koblerowie.

W głównej roli zobaczymy Davida Howarda Thorntona. Oprócz niego w The Mean One pojawią się między innymi Krystle Martin, Chase Mullins, John Bigham, Erik Baker, Flip Kobler, oraz Amy Schumacher.

Film będzie dostępny na terenie Stanów Zjednoczonych już 15 grudnia. Nie wiadomo na razie, na jakiej platformie film zostanie udostępniony.

Marcin "Nicek" Nic

Marcin "Nicek" Nic

Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.

„Nie musieliśmy tego robić”. Jerry Seinfeld żałuje, że ulegli presji i nie zmienili zakończenia Seinfelda

„Nie musieliśmy tego robić”. Jerry Seinfeld żałuje, że ulegli presji i nie zmienili zakończenia Seinfelda

Brad Pitt uważał Fight Club za „najlepszy film, w jakim kiedykolwiek zagra”, mimo że został wygwizdany przez widownię i ekspertów na festiwalu filmowym

Brad Pitt uważał Fight Club za „najlepszy film, w jakim kiedykolwiek zagra”, mimo że został wygwizdany przez widownię i ekspertów na festiwalu filmowym

„Byłem na tyle szalony, by spróbować wszystkiego”. Clint Eastwood był zupełnie nietrafionym wyborem do tego filmu i sam doskonale to wie

„Byłem na tyle szalony, by spróbować wszystkiego”. Clint Eastwood był zupełnie nietrafionym wyborem do tego filmu i sam doskonale to wie

„To najgorszy pomysł, jaki kiedykolwiek słyszałem”. Robert De Niro miał pomysł na sequel swojego cenionego filmu, który został momentalnie odrzucony

„To najgorszy pomysł, jaki kiedykolwiek słyszałem”. Robert De Niro miał pomysł na sequel swojego cenionego filmu, który został momentalnie odrzucony

„Leo wie, że tak się czuję”. Leonardo DiCaprio został nazwany „rozpieszczonym gnojkiem” przez reżysera jednego ze swoich największych przebojów

„Leo wie, że tak się czuję”. Leonardo DiCaprio został nazwany „rozpieszczonym gnojkiem” przez reżysera jednego ze swoich największych przebojów