Dlaczego Zack Snyder zawsze będzie dzielił widzów? Fani znaleźli odpowiedź

Zack Snyder to twórca, którego dzieła polaryzują widownię. Wygląda na to, że poznaliśmy powód, dlaczego tak się dzieje.

ciekawostki filmowe
Pamela Jakiel 6 listopada 2023
1
Źrodło fot. Liga Sprawiedliwości Zacka Snydera, Zack Snyder, DC Films, 2021.
i

Jeśli mielibyśmy wskazać, co takiego wyróżnia filmy Zacka Snydera, z pewnością przywołalibyśmy specyficzny sposób obrazowania i charakterystyczną estetykę. Nie zapomnielibyśmy również wspomnieć o zamiłowaniu reżysera do slow motion. W kontekście tego, jak oceniamy i odczytujemy filmy Amerykanina, znaczenie istotniejsze wydaje się jednak być coś innego.

Opowiada o tym pewien materiał Why We Never Agree On Zack Snyder zamieszczony na kanale YouTube So Uncivilized. Twórcy znaleźli klucz (a przynajmniej jeden z kluczy) do rozgryzienia filmów Snydera i tego, dlaczego tak bardzo polaryzują publiczność. Autorzy filmu zauważają, że w przypadku twórczości większości reżyserów możemy się zgodzić, jakie są ich dzieła. Spieramy się jedynie o to, czy nam się to podobało, czy nie. W przypadku Snydera sprawa wygląda inaczej, ponieważ rozmawiając z kimś na temat danego dzieła Amerykanina, możemy odnieść wrażenie, że mówimy o dwóch różnych filmach.

Świetnym tego przykładem jest np. 300, widowisko opowiadające o bitwie pod Termopilami. To dzieło, które podzieliło zarówno widzów, jak i krytyków. Recenzenci często wytykali filmowi, że – gloryfikując spartański sposób życia i wartości – był dziełem propagandowym dla wojny i wręcz zachęcającym do zaciągnięcia się do wojska, a do tego politycznie naiwnym i upraszczającym. Nie możemy jednak powiedzieć, że takie jest stanowisko samego reżysera. Krytycy wydają się bowiem zapominać o tym, że narratorem dzieła jest Dilios, spartański wojownik i uczestnik ukazywanych wydarzeń, daleki od bycia bezstronnym obserwatorem. Dodatkowo ta postać nie widzi na jedno oko – to dość oczywista aluzja, literalne wręcz wskazanie, że jego perspektywa może być zniekształcona.

Jedną z charakterystycznych cech twórczości Snydera, odpowiedzialną za to, że jego filmy tak polaryzują widzów, jest wykorzystywanie niewiarygodnych narratorów, ukazywanie sprzecznych punktów widzenia, manipulowanie sposobem opowiadania.

Jeszcze lepiej dowodzi tego bardzo źle przyjęty przez krytyków (tylko 22% pozytywnych opinii w serwisie Rotten Tomatoes) Sucker Punch. Jak zaznaczają twórcy zamieszczonego materiału, niektórzy recenzenci próbują jednak oddać produkcji sprawiedliwość, twierdząc, że nie jest to film zły, a jedynie niezrozumiały. I tak, w zależności od tego, kogo zapytamy, możemy mówić o kilku różnych filmach. To przyjęta przez nas perspektywa decyduje o tym, czy zobaczymy dzieło o uprzedmiotowieniu, czy też o upodmiotowieniu.

Dla każdego z nas widowiska Snydera mogą więc być zupełnie innymi filmami. To widz wybiera perspektywę. Między innymi właśnie dlatego możemy nigdy nie dojść do porozumienia w kwestii twórczości reżysera, a jego dzieła wciąż będą nas dzieliły. Jak słusznie zauważają twórcy wideoeseju, Snyder jest jednak jednym z niewielu reżyserów, którzy w ogóle pozostawiają widzowi wybór. Inni po prostu prezentują własną perspektywę.

Snyder nie mówi, co masz myśleć, ale proponuje ci kwestie, o których możesz myśleć – zauważają twórcy z So Uncivilized.

W tym kontekście ciekawym przykładem wydaje się być Człowiek ze stali. W przypadku tego filmu to jednak nie widz wybiera narrację, a protagonista, Kal-El. Główny bohater jest bowiem pierwszym od wielu lat wolnym, zdolnym kształtować swoja przyszłość, urodzonym naturalnie dzieckiem z planety Krypton. Osobą, której jako niewielu dano możliwość wyboru, a nie jedynie zaprojektowano do z góry narzuconej roli.

Podobnie jak do wspomnianego bohatera, Snyder wydaje się podchodzić do widza – nie tworzy projekcji odbiorcy, dla którego tworzy film, ale pozwala nam, byśmy byli aktywnymi kinomanami i sami zdecydowali, co widzimy. Dotyczy to także poruszanych przez reżysera tematów, tak jak np. w Człowieku ze stali Bóg (Kal-El jest w widowisku figurą chrystusową) ukazany jest zarówno jako siła twórcza, jak i destrukcyjna. Filmowiec daje widzom możliwość interpretacji – które często są sprzeczne.

Dlaczego więc nigdy nie będziemy zgodni co do twórczości Snydera? Bo choć oglądamy ten sam film, to dla każdego z nas może być czymś innym. Jeśli przyjmiemy, że w przypadku odbioru standardowego dzieła kinowego 60% to zamysł twórcy, a 40% to nasz warunkowany osobistymi przeżyciami wkład w to, co my widzimy, tak w przypadku Snydera proporcje te mogą być odwrócone. I możemy nigdy nie dojść do porozumienia co do opinii dotyczących widowisk Amerykanina, ponieważ i nasze sposoby odbierania świata nie są takie same. Jesteśmy przecież od siebie bardzo różni.

Pamela Jakiel

Pamela Jakiel

Filmoznawczyni, absolwentka MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jej praca magisterska dotyczyła nowej duchowości w kinie współczesnym. Redaktorka serwisu Filmomaniak od kwietnia 2023 roku, wspiera redaktora prowadzącego i szefową wszystkich newsmanów. Wcześniej pisała do naEkranie. Jeśli po raz setny nie ogląda Dziewiątych wrót, to po raz pierwszy czyta książki Therese Bohman i Donny Tartt. Woli gnozę od grozy, dramaty od horrorów, Junga od Freuda. W muzeach tropi obrazy symbolistów. Biega długie dystanse, jeszcze dłuższe pokonuje gravelem. Uwielbia jamniki.

Błąd odtwórcy Gandalfa, Iana McKellena, doprowadził do powstania jednej z najbardziej kultowych kwestii we Władcy Pierścieni

Błąd odtwórcy Gandalfa, Iana McKellena, doprowadził do powstania jednej z najbardziej kultowych kwestii we Władcy Pierścieni

Jeden z najbardziej realistycznych filmów wojennych w historii. Ta perełka z Michaelem Caine'em jest chwalona przez eksperta wojskowego

Jeden z najbardziej realistycznych filmów wojennych w historii. Ta perełka z Michaelem Caine'em jest chwalona przez eksperta wojskowego

Bohaterom Jumanji ukończenie gry mogło zająć 10 minut? Widzowie nawet niemal po 30 latach od premiery spierają się na temat przebiegu wydarzeń

Bohaterom Jumanji ukończenie gry mogło zająć 10 minut? Widzowie nawet niemal po 30 latach od premiery spierają się na temat przebiegu wydarzeń

David Fincher musiał usunąć z Fight Clubu obraźliwą kwestię, gdyż nalegała na to producentka. Zastąpił ją jeszcze gorszą

David Fincher musiał usunąć z Fight Clubu obraźliwą kwestię, gdyż nalegała na to producentka. Zastąpił ją jeszcze gorszą

W Dirty Dancing mogło zabraknąć ikonicznego zdania, bo Patrick Swayze „nienawidził go i zamierzał zrobić wszystko, co w jego mocy, aby je wyciąć”

W Dirty Dancing mogło zabraknąć ikonicznego zdania, bo Patrick Swayze „nienawidził go i zamierzał zrobić wszystko, co w jego mocy, aby je wyciąć”