Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 19 października 2021, 12:20

autor: Ignacy Kruk

Dave Bautista porusza temat szkodliwego wpływu sławy na jego życie

Dave Bautista wypowiedział się na temat swoich doświadczeń po osiągnięcu pierwszego dużego sukcesu, który – oprócz uczynienia go sławnym i bogatym – zamienił jego codzienną egzystencję w serię fatalnych błędów.

Dave’a Bautisty raczej nie trzeba nikomu przedstawiać – wystarczy rzec, że w ciągu ostatnich lat miał okazję zagrać w produkcjach pokroju Strażników Galaktyki, Skyfall czy też w Blade Runnerze 2049. Pomimo ogromnych sukcesów, świętowanych przez aktora przy okazji każdej nowej roli, Bautista nie zapomniał o trudnej drodze, jaką przyszło mu pokonać w przeszłości.

Po burzliwym okresie dorastania Bautista wiele razy doświadczał problemów finansowych. Zaczynał od pracy w ochronie, potem spełniał się jako kulturysta, a w roku 2000 podpisał bardzo korzystny kontrakt z World Wrestling Federation. Kariera zapaśnicza miała ogromny wpływ na jego życie, lecz zmiana była zbyt gwałtowna. Jak podkreśla w wywiadzie dla serwisu Men’s Health, nie był w stanie poradzić sobie z konsekwencjami tak nagle uzyskanej sławy.

Zawsze byłem tym nieśmiałym gościem. Nie wiedziałem, jak rozmawiać z kobietami i nie miałem pieniędzy. Zawsze byłem bez grosza i ludzie kupowali mi jedzenie. [...] Przeszedłem z czegoś takiego do zarabiania ogromnych sum i kontaktów z kobietami, które rzucały się na mnie z każdej strony. Nie byłem na to gotowy, nie wiedziałem jak sobie z tym poradzić, przez co popełniłem wszystkie typowe błędy.

Wszystko, co aktor był w stanie kupić, nie przynosiło mu jednak szczęścia, wręcz przeciwnie:

Zmarnowałem te wszystkie pieniądze, a mogłem z nimi zrobić wiele dobrego, pomóc ludziom albo zwierzętom. Szczerze mówiąc, byłem nieszczęśliwy i próbowałem po prostu kupić szczęście.

Od czasu tego chaotycznego okresu Dave Bautista angażuje się w wiele projektów charytatywnych, gra w produkcjach kalibru nowej Diuny i zdaje się żyć pełnią życia.