Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 13 kwietnia 2021, 14:30

autor: Ewelina Krzykała

Gwieździe Matrixa zaproponowano rolę babci tuż po 40. urodzinach

Hollywood rządzi się rygorystycznymi zasadami, szczególnie wobec kobiet. Aktorka znana z Matrixa odczuła to boleśnie, gdy tuż po 40. urodzinach dostała propozycję roli babci.

W SKRÓCIE:
  1. Carrie-Anne Moss grająca Trinity w filmie Matrix postanowiła podzielić się swoją historią z Justine Bateman, która wydała ostatnio książkę Face: One Square Foot of Skin.
  2. Publikacja opowiada o wymaganiach jakie stawia przed aktorkami amerykańskie kino.
  3. Moss miała otrzymać propozycję roli babci tuż po swoich 40. urodzinach. Odrzuciła ją. Pod koniec roku powróci z kolei na ekrany w Matrix: Resurrections, po raz kolejny wcielając się w swoją dawną bohaterkę.

Nie od dziś wiadomo, że Hollywood jest wobec swoich aktorów bardzo wymagające. Nienaganny wygląd i pełna dyspozycyjność to tylko niektóre z wytycznych, do których należy się dostosować, jeśli mamy w planach zawrotną karierę z wystąpieniami na czerwonym dywanie w tle. Na szczególny ostracyzm środowiska narażone są jednak aktorki, które muszą bezustannie inwestować w swój wygląd. Carrie-Anne Moss, znana z roli Trinity w Matrixie, jest jednym z wielu przykładów.

Ostatnio swoją premierę miała książka Justine Bateman Face: One Square Foot of Skin, w której reżyserka, producentka i aktorka opisuje niezbyt sprawiedliwe realia Hollywood. Podobno mężczyźni są traktowani zupełnie inaczej niż panie, nie muszą bowiem przejmować się swoim wyglądem i wiekiem. W książce wypowiada się także wspomniana odtwórczyni roli Trinity, która postanowiła szczerze podzielić się własną historią potwierdzającą te rewelacje. Okazało się, że Moss tuż po swoich 40. urodzinach otrzymała scenariusz do roli… babci. Aktorka postanowiła ją odrzucić, przeżyła jednak niemałe rozczarowanie.

Słyszałam, że w wieku 40 lat wszystko się zmienia. Nie wierzyłam w to jednak, ponieważ nie zgadzam się z tego typu myśleniem. Ale dosłownie dzień po moich czterdziestych urodzinach czytałam scenariusz, który do mnie przyszedł i rozmawiałam o nim z menadżerką. Powiedziała mi: nie, nie, nie, to nie rola dla Ciebie, to rola babci. Może trochę przesadzam, ale stało się to z dnia na dzień. Nagle przeszłam od bycia dziewczyną do bycia kimś starszym niż matka.

Moss pochwaliła Bateman za napisanie Face: One Square Foot of Skin, która jest kontynuacją jej książki Fame: The Hijacking of Reality z 2018 roku. W poprzedniej publikacji Bateman przygląda się Hollywood i popkulturze, przede wszystkim jednak niesprawiedliwym oczekiwaniom stawianym kobietom. Z kolei odrzucona rola nie okazała się dla Carrie-Anne Moss ostatnią. Aktorka jeszcze w tym roku pojawi się na srebrnym ekranie w roli Trinity, występując w Matrix: Resurrections, który ma być ambitnym kinem. I nie zagra w niej babci.