Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 26 października 2021, 16:00

autor: Patryk Łukasz Kubiak

Alec Baldwin wycofuje się z życia publicznego

Alec Baldwin anulował wszelkie przyszłe projekty, w jakich brał udział. Aktor miał przeżyć załamanie nerwowe w związku z wypadkiem, w którym postrzelił śmiertelnie Halynę Hutchins.

Alec Baldwin usuwa się w cień. Aktor zadecydował o wycofaniu się z życia zawodowego. Hollywoodzki gwiazdor podjął taką decyzję w związku ze zdarzeniem, do jakiego doszło na planie westernu Rust, podczas którego postrzelił śmiertelnie operatorkę Halynę Hutchins i ranił reżysera filmu – Joela Souzę. Znany z Inflitracji czy Aviatora artysta odwołał już wszystkie najbliższe projekty ze swoim udziałem.

„Nie ma słów, aby wyrazić mój szok i smutek w związku z tragicznym wydarzeniem, które pozbawiło życia Halynę Hutchins” – przekazał Baldwin w oświadczeniu zaraz po incydencie.

Portal internetowy People podał informację, powołując się na anonimowe źródło z otoczenia aktora, że przeszedł on poważne załamanie psychiczne.

„Musi poświęcić czas samemu sobie i ponownie się skoncentrować. To doświadczenie było dla niego dewastujące psychicznie. Zajmie mu trochę zrozumienie tego wszystkiego. Postanowił zniknąć na jakiś czas. W ten sposób radzi sobie z trudnymi momentami. Kiedy dzieje się coś złego, usuwa się z życia publicznego” – tłumaczy osoba, która zdecydowała się wypowiedzieć dla People.

W sprawie zabrała głos także żona aktora, Hilaria Baldwin. Kobieta zapewnia, że stoi murem zarówno za rodziną ofiary, jak i swoim mężem.

Moje serce jest z Halyną, synem, rodziną i bliskimi. I moim mężem. Nie da się wyrazić szoku i bólu po tak tragicznym wypadku. Złamane serce. Strata. Wsparcie.

Nadal trwa śledztwo, które ma wyjaśnić okoliczności wypadku. Rzecznik biura szeryfa Santa Fe, Juan Rios, przekazał dla „The New York Timesa”, że śledczy „próbują teraz ustalić, w jaki sposób do tego doszło i jakiego rodzaju pocisk został użyty w broni palnej”.

Z kolei serwis TMZ ujawnił, że pistolet będący rekwizytem podczas zdjęć był wykorzystywany przez część ekipy filmowej do treningów strzeleckich, ale miały one miejsce zawsze z dala od planu. Opinia publiczna nadal nie wie więc, skąd – najprawdopodobniej – nabita ostrą amunicją broń znalazła się w posiadaniu Baldwina. Jedną z teorii, którą podaje wiele zachodnich mediów, jest wina asystenta reżysera, któremu zdarzało się już wcześniej ignorować zasady bezpieczeństwa dotyczące broni oraz efektów pirotechnicznych. Co rzeczywiście miało miejsce, dowiemy się zapewne niebawem – presja społeczna spoczywająca na barkach funkcjonariuszy w związku z wyjaśnieniem tej sytuacji sugeruje, że jest to w tej chwili priorytet tamtejszych służb.