James Gunn wyjaśnia, dlaczego nie chce kręcić Gwiezdnych wojen

James Gunn zdradził, dlaczego nie jest zainteresowany kręceniem Gwiezdnych wojen. Reżyser zamieścił wyjaśnienie w mediach społecznościowych.

ciekawostki filmowe
Mateusz "Maurin" Marzec 20 kwietnia 2022

Źródło: YouTube/Strażnicy Galaktyki

Reżyser Strażników Galaktyki, James Gunn, zdradził, dlaczego nie jest zainteresowany realizacją filmu z serii Gwiezdnych wojen. Gunn zyskał sławę w środowisku twórców horrorów, a obecnie jest jednym z najbardziej znaczących głosów w kinie blockbusterowym. Jego najnowszy film, Strażnicy Galaktyki Vol. 3, ma zamknąć trylogię Strażników, gdy zadebiutuje w przyszłym roku na ekranach kin.

Wczesne lata kariery Gunna były w dużej mierze związane z jego wkładem w gatunek horroru. Stało się tak głównie dzięki jego pracy przy remake'u Świtu żywych trupów Zacka Snydera oraz własnej reżyserii kultowego filmu Slither. W 2014 roku, gdy w kinach pojawili się Strażnicy Galaktyki, Gunn awansował do grona twórców filmów o superbohaterach. Od tamtej pory wyreżyserował dwa filmy dla MCU (kolejny ma powstać w przyszłym roku), ale ma też swój wkład w DCEU w postaci filmu Suicide Squad.

Biorąc pod uwagę jego znaczącą pozycję w świecie filmowym, wielu fanów domagało się, by Gunn przeniósł swoje talenty do uniwersum Gwiezdnych wojen. Podczas dyskusji na temat „The Guardians of the Galaxy Holiday Special” na Twitterze, jeden z fanów prosił Gunna, by ten zajął się własną trylogią Gwiezdnych wojen. Gunn jednak odpowiedział fanowi i potwierdził, że obecnie nie chce robić filmu o Gwiezdnych wojnach, ponieważ seria Strażników jest dla niego wystarczającą „space operą”.

James Gunn wyjaśnia, dlaczego nie chce kręcić Gwiezdnych wojen - ilustracja #1
„Źródło: Twitter/ JamesGunn”

Autor: Mateusz "Maurin" Marzec

„Nie mogę zrobić z tobą tej sceny, to obrzydliwe”. Kaley Cuoco i Johnny Galecki wywołali na planie Teorii wielkiego podrywu sporą kłótnię z trywialnego powodu

„Nie mogę zrobić z tobą tej sceny, to obrzydliwe”. Kaley Cuoco i Johnny Galecki wywołali na planie Teorii wielkiego podrywu sporą kłótnię z trywialnego powodu

„Nigdy w życiu nikogo nie uderzyłem”. Choć Val Kilmer nie skrzywdziłby muchy, to wykazał się w brutalnej roli, która miała powędrować do Keanu Reevesa

„Nigdy w życiu nikogo nie uderzyłem”. Choć Val Kilmer nie skrzywdziłby muchy, to wykazał się w brutalnej roli, która miała powędrować do Keanu Reevesa

Robin Williams był tak dobry w Buntowniku z wyboru, że nawet można zobaczyć, jak śmieje się kamerzysta

Robin Williams był tak dobry w Buntowniku z wyboru, że nawet można zobaczyć, jak śmieje się kamerzysta

„Nie znam nikogo, kto by go obejrzał”. Sean Connery uważa, że temu filmowi poświęcono zdecydowanie za mało uwagi

„Nie znam nikogo, kto by go obejrzał”. Sean Connery uważa, że temu filmowi poświęcono zdecydowanie za mało uwagi

„To żałosne”. Pierce Brosnan nie był zadowolony z tego, jak wyglądały erotyczne sceny w jego filmach o Jamesie Bondzie

„To żałosne”. Pierce Brosnan nie był zadowolony z tego, jak wyglądały erotyczne sceny w jego filmach o Jamesie Bondzie